Za oknem coraz cieplej, w akwarium też... Temperatura dobija 30 stopni, a nawet je przekracza... Co należy zrobić, żeby zbić temperaturę?
- Po pierwsze - jeśli akwarium stoi w nasłonecznionym miejscu, przenosimy je stamtąd, w miarę możliwości w chłodniejsze.
- Po drugie, jeśli mamy pokrywę, można ją zdjąć, to pozwoli trochę ochłodzić wodę, uważajmy jednak, by ryby nie wyskoczyły.
- Można podmieniać częściej wodę, na chłodniejszą.
- Najtańszą opcją jest włożenie butelki z lodem (butelkę napełniamy wodą i wkładamy do zamrażalnika)do akwarium.
- W ubiegłym roku dorzucałam parę kostek lodu co jakiś czas.
- W pokoju stawiamy wentylator pokojowy i kierunek 'dmuchania' kierujemy na taflę.
- Zamontowanie w obudowie wiatraka chłodzącego, koszt ok. 30 złotych.
Strony
wtorek, 18 czerwca 2013
niedziela, 16 czerwca 2013
Mchy - zestawienie i krótka charakterystyka
Witam. :)
Dzisiaj taka krótka notatka o mchach, które cieszą się coraz to większą popularnością. Czemu mchy? Może dlatego, że są mało wymagające, tolerują duży zakres temperatur (chociaż przy 30* C zaczynają marnieć), a także twardą wodę oraz nie wymagają mocnego oświetlenia + tworzą wyśmienitą aranżację.
Zacznijmy może od:
Willow Moss (Fontinalis antipyretica)
Mech
Willow Moss (Fontinalis antipyretica) - przypomina pokrojem plechy
gałązkę wierzby (stąd nazwa) - niezwykle dekoacyjny wśród kamieni.
Stringy Moss (Leptodictyum riparium)
Mech
wodny charakteryzujący się pionowo ustawioną plechą przypominającą
strunę (stąd nazwa) - niezwykle dekoracyjny gdy sadzony jest między
kamieniamu lub korzeniami roślin.
Java Moss (Taxiphyllum barbieri)
Vesicularia dubyana - mech jawajski - zamieszkuje błotne tereny strumieni leśnych w Południowo-Wschodniej Azji.
Rośnie dobrze zarówno pod, jak i nad wodą, jeśli tylko powietrze jest dostatecznie wilgotne. V. dubyana przymocowuje się do skał i korzeni, również w naturalnym środowisku, szczególnie nadając się do koncepcji akwarium naturalnego, gdzie stosunkowo łatwo tworzy piękne darnie na korzeniach.
Rośnie dobrze zarówno pod, jak i nad wodą, jeśli tylko powietrze jest dostatecznie wilgotne. V. dubyana przymocowuje się do skał i korzeni, również w naturalnym środowisku, szczególnie nadając się do koncepcji akwarium naturalnego, gdzie stosunkowo łatwo tworzy piękne darnie na korzeniach.
Christmas
moss posiada charakterystyczne jodłowate ułożenie liści (stąd nazwa)
które odróżniają go od popularnegu mchu jawajskiego.
Bardzo dekoracyjny mech tworzący gęstą darń przypominająca wyglądem "lisi ogon" (stąd nazwa: "phoenix" - lis).
Rośnie wolniej, od innych gatunków mchów.
Singapore Moss (Vesicularia dubyana)
Mech Singapore posiada charakterystyczną jodełkową strukturę.
Taiwan Moss (Taxiphyllum alternans)
Weeping Moss (Vesicularia ferriei)
Jeden z najpiękniejszych mchów dostępnych na rynku. Mech weeping
posiada charakterystyczny ukad gałązek, które układają się w dół,
dzięki czemu stwarza wrażenie wizualne nawiązujące do wyglądu wierzby
płaczącej.
China Moss (Vesicularia sp.)
Zdecydowanie mój ulubiony.
Spiky Moss (Taxiphyllum sp.)
Posiada on zielone gałązki dosyć blisko siebie ułożone i wystające ze
zwartej kępki. Stąd też jego nazwa "Spiky" sugerująca że jest kolczasty,
ciernisty. Posiada blaszki liściowe gęściej ułożone w porównaniu z
innymi mchami. Podobny do Taiwan Moss, listki są bardziej wydłużone,
lancetowate, rośnie bardziej chaotycznie, w różnych kierunkach. Warto systematycznie przycinać mech aby się zagęścił i zwiększył swoją
objętość, ponadto wprowadzenie CO2 daje dodatkowe rezultaty szybszego
wzrostu.
Opinia z roslinyakwariowe.pl -
Trzymam ten gatunek mchu przy oswietleniu 0,54 W/L. Jego charakterystyczną cechą jest płożenie sie po zaszczepionym miejscu do którego został przyczepiony, zarazem jego szczyty delikatnie odginają sie do góry. W dotyku jest szorstki i sztywny, po wyciągnięciu z wody nie wygina się pod swoim ciężarem. Jego gałązki są znacznie większe od innych mchów co wyróżnia go od pozostałych gatunków. Po zaaklimatyzowaniu się w akwarium (w moim przypadku ok 3 tygodni) rosnie dosyć szybko tworząc gęste zarośla, dzięki czemu uzyskujemy naturalne kryjówki dla narybku lub małych krewetek.
Trzymam ten gatunek mchu przy oswietleniu 0,54 W/L. Jego charakterystyczną cechą jest płożenie sie po zaszczepionym miejscu do którego został przyczepiony, zarazem jego szczyty delikatnie odginają sie do góry. W dotyku jest szorstki i sztywny, po wyciągnięciu z wody nie wygina się pod swoim ciężarem. Jego gałązki są znacznie większe od innych mchów co wyróżnia go od pozostałych gatunków. Po zaaklimatyzowaniu się w akwarium (w moim przypadku ok 3 tygodni) rosnie dosyć szybko tworząc gęste zarośla, dzięki czemu uzyskujemy naturalne kryjówki dla narybku lub małych krewetek.
Flame Moss (Taxiphyllum sp.)
Opinia z roslinyakwariowe.pl -
Bardzo ładny mech, charakteryzuje się rosnącymi pionowo gałązkami które
skręcają się tworząc delikatne spiralki. W moim akwarium rośnie pionowo
do góry; jest gęsty, jego gałązki są dość grube - bardzo delikatnie
skręcają się spiralnie, co sprawia, że przypominają płomień. Jego barwa
jest ciemnozielona. Przyczepiłem go żyłką do korzenia na płasko dzięki
czemu wyrastają nowe gałązki pnąc się do góry, a przycinane zageszczają
się. Posadzony jako kępa ładnie się zagęszcza tworząc schronienia dla
narybku lub młodych krewetek. Rośnie dość szybko przy oświetleniu 0,5W/L
z nawożeniem NPK oraz dodatkiem CO2.
Peacock Moss (Taxiphyllum sp.)
Opinia z roslinyakwariowe.pl -
Jego wygląd przypomina pokrojem ogon pawia, stąd też jego nazwa. Mech rośnie niedaleko Taiwana i wydaje się że jest do niego trochę podobny, jednak jest od niego mniej strzelisty, jego gałązki są bardziej grubsze tworzące zbite darnie. Jego barwa jest koloru jasnozielonego, co przy ciemniejszym mchu np Tajwan wygląda bardzo kontrastowo. Rośnie bez problemów w różnych warunkach, jednak najlepiej w akwarium dobrze oświetlonym z dobrym i systematycznym nawożeniem oraz dodatkiem CO2.
--------------------------------------------------------------------------------
I na koniec, taka mała rada jak sadzić/mocować mchy:
- Można przyczepić do lignitu/kokosa/korzenia/kamienia i obwiązać żyłką wędkarską/nitką.
- Można zamontować na siatce ogrodniczej
- Przyssawki to też niebanalne rozwiązanie, przykładem takiego montażu służy Lady in Red z bojownik.pl (serdecznie polecam forum)
(Zdjęcie powyżej pochodzi z portalu bojownik.pl, wykonane przez Lady in Red)
Opisy mchów pochodzą z roslinyakwariowe.pl
Opisy mchów pochodzą z roslinyakwariowe.pl
wtorek, 28 maja 2013
Jak bezboleśnie zabić rybę?
Czasami zdarza się, że leczenie nie przyniosło pożądanego efektu i
jedynym wyjściem jest eutanazja. I teraz mamy problem, jak zabić rybę
tak, by nie cierpiała?
1. Najpopularniejszą metodę jest spuszczenie ryby w toalecie. Spotykamy się z tą metodą nieraz na cenionych portalach akwarystycznych. Broń Boże! Taka śmierć to męka, wysyłamy rybę na podróż do ścieków, gdzie powoli podtruwa się amoniakiem, detergentami i fekaliami. NIEPOPRAWNE
2. Następnym pomysłem jest umieszczenie ryby w lodówce bądź zamrażalce. Zamarzająca woda wychładza rybę, kolejnie kryształki lodu rozrywają rybę na kawałeczki. Trwa to kilka godzin. Nadal trwają spory, czy tak samo jest z lodówką, więc:
Umieszczenie w zamrażalniku: NIEPOPRAWNE, w lodówce: Ta metoda wywołuje wiele kontrowersji
3. Zalanie wrzątkiem, co polega na zalaniu ryby wrzącą wodą lub wrzuceniem jej do ukropu. Metoda ta powoduje śmierć w okropnych męczarniach. Białka, które znajdują się w tkankach, ścinają się, co powoduje niewyobrażalny ból. NIEPOPRAWNE
4. Następna metoda to roztwór z soli. Polega to na tym, że schładzamy takowy roztwór, po czym zalewamy nim rybę, co powoduje szok zarówno chemiczny jak i termiczny. Ponadto, ciało jest rozrywane od środka, ryba kona w nieludzkich męczarniach. NIEPOPRAWNE
5. Kolejnym pomysłem jest zagazowanie ryby, który polega na przełożeniu takiej ryby do miski/niewielkiego zbiornika i podaniu EasyCarbo bądź podłączeniu instalacji CO2. Stworzenie umiera powoli, na zatrucie. Powoli, ogranicza się energiczność ryby, zanikają jej funkcje życiowe, 'zasypia'. Śmierć ta następuje szybko, ale nie jest zbyt przyjemna. Ta metoda wywołuje wiele kontrowersji
6. Jedną z niewielu humanitarnych metod jest zgniecenie mózgu. Można ją wykonać, uderzając rybę w głowę czymś ciężkim, np. kijem, kamieniem itd. Jest to krwawa metoda, ale zwierzę nie czuje bólu i szybko umiera. POLECANE
7. Dekapitacja, czyli zwinne, sprawne odcięcie głowy, tuż za skrzelami. Rdzeń kręgowy zostaje przerwany i rybka umiera szybko, bez męczarni. POLECANE
8. Kąpiel w lodzie, dla ryb tropikalnych do najwyżej dwóch centymetrów, rybę umieszczamy w niewielkim pojemniku, wraz z wodą ze zbiornika hodowlanego, następnie umieszczamy ten pojemnik w większym pojemniku/naczyniu z pokruszonym lodem. Po utwierdzeniu się, że ryba nie żyje, można usunąć. POLECANE
Pisząc ten artykuł, korzystałam sporo z internetu, gdyż niestety (a może stety) nie miałam okazji wypróbować tych metod u siebie.
1. Najpopularniejszą metodę jest spuszczenie ryby w toalecie. Spotykamy się z tą metodą nieraz na cenionych portalach akwarystycznych. Broń Boże! Taka śmierć to męka, wysyłamy rybę na podróż do ścieków, gdzie powoli podtruwa się amoniakiem, detergentami i fekaliami. NIEPOPRAWNE
2. Następnym pomysłem jest umieszczenie ryby w lodówce bądź zamrażalce. Zamarzająca woda wychładza rybę, kolejnie kryształki lodu rozrywają rybę na kawałeczki. Trwa to kilka godzin. Nadal trwają spory, czy tak samo jest z lodówką, więc:
Umieszczenie w zamrażalniku: NIEPOPRAWNE, w lodówce: Ta metoda wywołuje wiele kontrowersji
3. Zalanie wrzątkiem, co polega na zalaniu ryby wrzącą wodą lub wrzuceniem jej do ukropu. Metoda ta powoduje śmierć w okropnych męczarniach. Białka, które znajdują się w tkankach, ścinają się, co powoduje niewyobrażalny ból. NIEPOPRAWNE
4. Następna metoda to roztwór z soli. Polega to na tym, że schładzamy takowy roztwór, po czym zalewamy nim rybę, co powoduje szok zarówno chemiczny jak i termiczny. Ponadto, ciało jest rozrywane od środka, ryba kona w nieludzkich męczarniach. NIEPOPRAWNE
5. Kolejnym pomysłem jest zagazowanie ryby, który polega na przełożeniu takiej ryby do miski/niewielkiego zbiornika i podaniu EasyCarbo bądź podłączeniu instalacji CO2. Stworzenie umiera powoli, na zatrucie. Powoli, ogranicza się energiczność ryby, zanikają jej funkcje życiowe, 'zasypia'. Śmierć ta następuje szybko, ale nie jest zbyt przyjemna. Ta metoda wywołuje wiele kontrowersji
6. Jedną z niewielu humanitarnych metod jest zgniecenie mózgu. Można ją wykonać, uderzając rybę w głowę czymś ciężkim, np. kijem, kamieniem itd. Jest to krwawa metoda, ale zwierzę nie czuje bólu i szybko umiera. POLECANE
7. Dekapitacja, czyli zwinne, sprawne odcięcie głowy, tuż za skrzelami. Rdzeń kręgowy zostaje przerwany i rybka umiera szybko, bez męczarni. POLECANE
8. Kąpiel w lodzie, dla ryb tropikalnych do najwyżej dwóch centymetrów, rybę umieszczamy w niewielkim pojemniku, wraz z wodą ze zbiornika hodowlanego, następnie umieszczamy ten pojemnik w większym pojemniku/naczyniu z pokruszonym lodem. Po utwierdzeniu się, że ryba nie żyje, można usunąć. POLECANE
Pisząc ten artykuł, korzystałam sporo z internetu, gdyż niestety (a może stety) nie miałam okazji wypróbować tych metod u siebie.
piątek, 24 maja 2013
Sposoby na ślimaki
Co zrobić, by pozbyć się nieproszonych
gości w formie zatoczek, rozdętek, świderków czy innych ślimaków?
Jak zlikwidować je na wstępie?
Zacznijmy od sprawdzenia roślin, które przytargamy ze sklepu/od znajomego. Powinniśmy je dokładnie wypłukać i przejrzeć. Czynność powtórzyć nawet kilka razy.
Stał się koszmar, jakimś cudem ślimaki dostały się do zbiornika. I co teraz zrobić?
Ślimaki będą najbardziej aktywne po zgaszeniu światła. Wtedy najłatwiej będzie policzyć jak duża jest nasza populacja ślimaków.
Najskuteczniejsze sposoby pozbycia się ślimaków:
Jak zlikwidować je na wstępie?
Zacznijmy od sprawdzenia roślin, które przytargamy ze sklepu/od znajomego. Powinniśmy je dokładnie wypłukać i przejrzeć. Czynność powtórzyć nawet kilka razy.
Stał się koszmar, jakimś cudem ślimaki dostały się do zbiornika. I co teraz zrobić?
Ślimaki będą najbardziej aktywne po zgaszeniu światła. Wtedy najłatwiej będzie policzyć jak duża jest nasza populacja ślimaków.
Najskuteczniejsze sposoby pozbycia się ślimaków:
- Kilka godzin po zgaszeniu światła, włączamy je i spróbujemy wyzbierać ręcznie.
- Wyparzyć liść sałaty lub kawałek marchewki i po zgaszeniu światła włożyć do akwarium. Rano wyjmujemy warzywo ze ślimakami.
- Kupujemy anatome helena, lub ryby, które polują na ślimaki. (Mogą być kolcobrzuchy, bojowniki, bocje).
- Istnieją pułapki na ślimaki na zasadzie butelki przeciętej na pół i włożeniem dziubka drugą stronę.
środa, 22 maja 2013
Ślimaki w akwarium - negatywy i pozytywy
Bardzo wiele osób na forach
internetowych skarży się na inwazję ślimaków i postrzega je za istoty,
które niosą samo zło i szkody w akwarium. Głównie zarzuca się im
niszczenie (zjadanie) roślin, gdyż dziury w liściach i rozpad rośliny
przypisywany jest właśnie działalności ślimaków. Przy czym problem leży
najczęściej w nawożeniu-parametrach wody.
Ślimaki są i będą, a walka z nimi nie ma sensu, gdyż prędzej czy później i tak do nas trafią, chociażby w postaci ikry, którą ciężko dostrzec na nowo nabytych roślinach. O ile stosuje się metody bezpieczne, czyli naturalne, to nic złego nie grozi naszym podopiecznym, a populację ślimaków można w ten sposób naprawdę skutecznie ograniczyć.
Tak naprawdę, często nie zauważamy, że są one pożyteczne. Niektóre gatunki pomagają nam w codziennym życiu akwarium.
Dajmy na to świderki, które zjadają resztki pokarmu, po części glony spulchniają nam podłoże, dotleniając korzenie, niwelują strefy beztlenowe, można ich używać jako wskaźników czystości wody - jeżeli jest brudna, po prostu wychodzą, nie zjadają roślin.
Inne ślimaki - typu zatoczki, rozdętki pomagają utrzymać akwarium w czystości, zjadają glony i resztki jedzenia - oprócz tego można nimi dokarmiać ryby typu bocje, kolcobrzuchy lub po prostu żółwie.
Czemu mają taką złą opinię? Cóż, szybko się mnożą, napędzając akwarystom stracha, tworząc tzw. plagę, muszę przyznać, że mam je długi okres czasu i nigdy, ale to nigdy, nie miałam plagi. Niektórzy mówią, że przekarmianie obsady jest głównym problemem. Druga sprawa, to opisywania wyżej, czyli złe parametry wody, rośliny gniją, a obwinia się o to ślimaki.
Moim zdaniem ślimaki w akwariach są pożyteczne i pomagają nam, akwarystom w wielu sprawach.
Ślimaki są i będą, a walka z nimi nie ma sensu, gdyż prędzej czy później i tak do nas trafią, chociażby w postaci ikry, którą ciężko dostrzec na nowo nabytych roślinach. O ile stosuje się metody bezpieczne, czyli naturalne, to nic złego nie grozi naszym podopiecznym, a populację ślimaków można w ten sposób naprawdę skutecznie ograniczyć.
Tak naprawdę, często nie zauważamy, że są one pożyteczne. Niektóre gatunki pomagają nam w codziennym życiu akwarium.
Dajmy na to świderki, które zjadają resztki pokarmu, po części glony spulchniają nam podłoże, dotleniając korzenie, niwelują strefy beztlenowe, można ich używać jako wskaźników czystości wody - jeżeli jest brudna, po prostu wychodzą, nie zjadają roślin.
Inne ślimaki - typu zatoczki, rozdętki pomagają utrzymać akwarium w czystości, zjadają glony i resztki jedzenia - oprócz tego można nimi dokarmiać ryby typu bocje, kolcobrzuchy lub po prostu żółwie.
Czemu mają taką złą opinię? Cóż, szybko się mnożą, napędzając akwarystom stracha, tworząc tzw. plagę, muszę przyznać, że mam je długi okres czasu i nigdy, ale to nigdy, nie miałam plagi. Niektórzy mówią, że przekarmianie obsady jest głównym problemem. Druga sprawa, to opisywania wyżej, czyli złe parametry wody, rośliny gniją, a obwinia się o to ślimaki.
Moim zdaniem ślimaki w akwariach są pożyteczne i pomagają nam, akwarystom w wielu sprawach.
niedziela, 19 maja 2013
Bimbrownia do akwarium krok po kroku
Więcej informacji na temat CO2 w akwarium <--- Przeczytajcie to koniecznie
Jak zrobić bimbrownię:
1. W zakrętkach o butelek wycinamy otwory. Pierwsza butelka ma mieć jedną dziurkę, druga dwie.
Pamiętajmy, aby otwory były łagodnie wykończone, nie ostre, oraz aby było troszkę za małe.
2. Do zakrętki z jednym otworem wciskamy wężyk (najlepiej o średnicy około 1cm)
3. Uszczelniamy wszystko silikonem lub mocnym klejem (jeśli chcemy sklepić od wewnętrznej strony, to tylko silikonem i niczym innym)
4. Uszczelniony już wężyk wkładamy do pierwszej dziurki od butelki nr 2 (tej z dwoma dziurkami) tak, aby był na wysokości około 1-2cm od dna butelki i uszczelniamy.
5.Do drugiej dziurki wkładamy drugi wężyk, uszczelniamy go, a drugi koniec wkładamy do akwarium. Jeśli chcemy, możemy w połowie tego wężyka umieścić zaworek, żeby na noc odcinać dopływ CO2, co jest bardzo wskazane.
6. Do końca wężyka, który jest w akwarium przyczepiamy dyfuzor.
7. Kiedy wszystko porządnie wyschnie, do pierwszej butelki wlewamy zacier*
8. Do drugiej butelki wlewamy wodę.
Jeśli wszystko wykonaliśmy wg schematu, to powinno to wyglądać tak:
____________________________________________________________________
*Zacier
Przygotowanie jest łatwe. Potrzebne nam są drożdże, woda, soda oczyszczona i cukier, czyli produkty dostępne w każdym sklepie.
Sypiemy cukier do 1/4 objętości butelki, zalewamy wodą do połowy butelki.Wsypujemy dwie małe paczki suszonych drożdży. Dla szybszej reakcji możemy dodać łyżeczkę sody oczyszczonej. Wszystko lekko mieszamy i czekamy na rezultaty.
Subskrybuj:
Posty (Atom)